“Jeśli chcemy obserwować ptaki wodne na mazurskich jeziorach, musimy przede wszystkim znaleźć odpowiednie miejsce przy brzegu zbiornika, z dobrym dojściem do wody i dogodną widocznością. Najczęściej są to plaże, pomosty, mola lub porty. Jednak prawie nigdy z jednego punktu nie będziemy mieli widoku obejmującego cały akwen. Żeby skontrolować powierzchnię dużego jeziora, trzeba przemieszczać się i szukać wielu równomiernie oddalonych stanowisk, co wcale nie jest takie łatwe.

Obserwowanie ptaków z brzegu wymaga dużych zasobów cierpliwości i uwagi. Zwykle duże stada oddalone są daleko od brzegu, a odbijające się w wodzie słońce lub fale skutecznie utrudniają identyfikację gatunków. W takich przypadkach niezbędne jest korzystanie z lunety.

Zupełnie inne możliwości otwierają się podczas ornitologicznych rejsów. Z pokładu statku możemy podziwiać świat ptaków wodnych z innej perspektywy. Przede wszystkim znajdujemy się bliżej centrum wydarzeń, możemy przeglądać niedostępne zatoki, trzcinowiska i przybrzeżne zarośla. Ptaki są bardziej dostępne, widoczne i mniej płochliwe. Pływające duże jednostki nie powodują u skrzydlatych rezydentów tak nerwowych reakcji, jak czające się sylwetki ludzi z lornetkami, czy lunetami przy brzegu. W tym przypadku mamy szansę w jakimś stopniu wtopić się w wodny świat i poczuć klimat tętniącej przyrody.

Szczególny urok mają rejsy późnojesienne, kiedy ruch na szlakach wielkich jezior ogranicza się już do minimum, a my możemy stanąć oko w oko, niemal sam na sam, z dziką mazurską naturą. Przede wszystkim jednak o tej porze roku mamy czas jesiennej migracji. Ogromne stada ptaków wodnych z północy kontynentu wędrują w kierunku południowo – zachodnim, a nasze rozległe jeziora stają się dla nich w tym okresie doskonałym miejscem do żerowania i odpoczynku. To wspaniała okazja do obserwowania dużych zgrupowań kaczek: gągołów, czernic, czy głowienek. Czasami trafiają się również gatunki ptaków, które gnieżdżą się na dalekiej północy i tylko w okresie przelotów możemy zobaczyć je na terenie naszego kraju. Do takich wyjątkowych gości możemy zaliczyć m.in. uhle, markaczki, bielaczki, nury czarnoszyje, nury rdzawoszyje, perkozy rogate, czy łabędzie czarnodziobe.

Rejsy październikowe to też surowa pogoda z niską temperaturą, często silniejszym wiatrem i ciężkimi, ołowianymi chmurami, przez które niezbyt często przebijają się promienie słońca. To również dodaje uroku i smaku całej wyprawie. Szansę na przeżycie takiej przygody miały dzieci i młodzież z okolicznych szkół, podczas czterech jesiennych  rejsów ornitologicznych zorganizowanych przez Fundację Ochrony Wielkich Jezior Mazurskich. Mimo chłodu, silnego wiatru i dużego zachmurzenia, grupy młodych obserwatorów przyrody z wielkim zaangażowaniem i wytrwałością wyszukiwały majaczących się w wodnej toni, ptasich sylwetek. Jednak od czego są lornetki? Szybkie dostosowanie sprzętu do wzroku, nastawienie ostrości… i już są pierwsze gatunki na rozkładzie.

A mamy na naszych jeziorach wiele niesamowitych ptaków, w tym prawdziwych rekordzistów. To właśnie u nas gnieździ się drugi po dropiu olbrzymim (żyjącym w Afryce), najcięższy ptak latający na świecie. To majestatyczny i potężny, a przede wszystkim cieszący się w Polsce sporą popularnością, łabędź niemy. Dorosłe samce mogą ważyć nawet do 14 kilogramów. Żeby wystartować z wody muszą wziąć długi rozbieg niczym samolot na pasie startowym.  Na Mazurach żyje również jeden z największych ptaków drapieżnych Europy – bielik, którego rozpiętość skrzydeł może dochodzić nawet do 240 cm. Obserwowanie takiego szybującego „stwora” robi spore wrażenie. Za każdym razem, kiedy bieliki pojawiały się na niebie, wzbudzały wśród uczestników rejsu wielki aplauz i poruszenie. Dzieci uwielbiają takich rekordzistów!

Przez całą trasę towarzyszyły nam wszędobylskie, wiecznie wygłodniałe kormorany, które skupione były wyłącznie na poszukiwaniu swojego wymarzonego pokarmu, czyli ryb. Ptaki te cieszą się niezbyt dobrą opinią wśród wędkarzy i rybaków, jednak opowieści o ich łakomstwie są nieco przesadzone, gdyż ich dzienna racja żywności waha się w granicy 500 gramów. Kormorany znakomicie nurkują i sprawnie poruszają się pod wodą, jednak ich pióra nie mają ochrony przed zawilgoceniem, tak jak choćby kaczki, które zabezpieczają swoje upierzenie specjalną tłustą substancją z gruczołu kuprowego. Zmoczony ptak, nawet po udanym połowie, musi odpowiednio długo suszyć skrzydła, żeby ponownie udało mu się wzbić w powietrze. Stąd częsty widok przesiadujących na pomostach lub pniach drzew kormoranów z rozpostartymi skrzydłami.

Podczas rejsu wielokrotnie przewijały się duże stada gągołów. Te niewielkie kaczki słyną ze swojego dosyć nietypowego jak na przedstawicieli tej rodziny ptaków, miejsca na założenie gniazda. Samice składają jaja w dużych dziuplach, najczęściej wykuwanych przez dzięcioły czarne. Czasami zasiedlają również odpowiednio obszerne budki lęgowe. Mimo, że czasami takie nadrzewne „apartamenty” usytuowane są nawet 20 metrów nad ziemią, pisklaki już zaledwie jeden dzień po wykluciu zachęcane są przez matkę do opuszczenia swojego domostwa. Samica doskonale zdaje sobie sprawę, że młode ptaszki muszą jak najszybciej dotrzeć do wody, żeby miały dostęp do pożywienia. Puchatych maleństw nie trzeba długo namawiać i po kilku wyraźnych sygnałach dźwiękowych matki czekającej na zewnątrz, wyskakują pojedynczo, obijając się o gałęzie i krzaki. Mimo, że jeszcze nie mają zdolności do lotu, pisklaczki są tak leciutkie i puchate, że nawet tak karkołomny skok i liczne kolizje w jego trakcie, nie powodują ran i kontuzji.

To tylko kilka gatunków, które były głównymi bohaterami naszych rejsów. Oczywiście to zaledwie początek dłuższej listy. W czasie naszych wycieczek obserwowaliśmy również miedzy innymi  krzyżówki, nurogęsi, głowienki, łyski, perkozy dwuczube, myszołowy, kruki, śmieszki, mewy siwe, czy mewy srebrzyste. Każdy gatunek ptaka to odrębna historia i wiele ciekawostek. Zapewne kiedyś jeszcze będzie okazja, żeby o nich opowiedzieć. A może właśnie na statku, podczas kolejnego rejsu?”

Autor tekstu i zdjęć: Krzysztof Pawlukojć | giżycczanin, doświadczony ornitolog i edukator, miłośnik przyrody i ptaków, założyciel stowarzyszenia Miłośników Mazurskiej Przyrody, organizator konferencji ornitologicznych, członek Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, autor licznych publikacji, artykułów, felietonów, tekstów popularnonaukowych, ukazujących się w pismach „Przyroda Polska”, „Salamandra”, „Dzikie Życie”, „Natura. Przyroda Warmii i Mazur”. Doradca Burmistrza Giżycka ds. ornitologii. Przez lata systematycznej działalności wypracował sobie miano „giżyckiego pana od ptaków”. Pięknie świat ptaków przed nami odkrywa i o nich opowiada.

Relacja | Zespół Szkół Ogólnokształcących w Wydminach fot. Janina Dubnicka

Relacja | Szkoła Podstawowa w Szestnie (gmina Mrągowo) fot. Anna Tchorzewska–Szymków
“Uczniowie Szkoły Podstawowej w Szestnie mieli wyjątkową okazję uczestniczyć w rejsie ornitologicznym po jeziorze Kisajno, zorganizowanym przez Fundację Ochrony Wielkich Jezior Mazurskich w Giżycku. Wydarzenie miało charakter edukacyjny i ekologiczny, a jego celem była obserwacja ptaków w ich naturalnym środowisku oraz pogłębienie wiedzy o lokalnej faunie. Warsztaty poprowadził ornitolog pan Krzysztof Pawlukojć ze stowarzyszenia Miłośników Mazurskiej Przyrody. Uczestnicy zostali wyposażeni w lornetki i przewodniki ornitologiczne. Trasa prowadziła przez malownicze zakątki jeziora, w tym okolice wysp, będących ostoją wielu gatunków ptaków. Podczas rejsu uczniowie mieli okazję zobaczyć m.in. łabędzie nieme, kormorany, mewy śmieszki, mewy srebrzyste, myszołowy, gągoły. Rejs był doskonałym przykładem nauki przez doświadczenie. Uczniowie nie tylko poznali nowe gatunki ptaków, ale także nauczyli się, jak je obserwować i rozumieć ich zachowania.” – Anna Tchorzewska–Szymków

Relacja | ZDZ Giżycko klasy mundurowe “rejs nagrodowy” 
Liceum Ogólnokształcące Oddziały Przygotowania Wojskowego
Liceum Ogólnokształcące Oddziały o profilu Straży Granicznej i Policji
fot. Beata Żmijewska

Relacja | Szkoła Podstawowa im. Ireny Sendlerowej w Warpunach, z siedzibą w Zyndakach (gmina Sorkwity)
fot. Aneta Reginia

Rejsy ornitologiczne odbyły się w ramach projektu “Mazurskie Zielone Lekcje – przyroda, woda, zrównoważony rozwój”,  realizowanego przez Fundację Ochrony Wielkich Jezior Mazurskich i działające przy FOWJM Mazurskie Centrum Edukacji Ekologicznej. W ekologicznych rejsach udział wzięli uczniowie klas mundurowych liceum ZDZ Giżycko z dyrektor Beatą Żmijewską, młodzież Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Wydminach, Szkoła Podstawowa im. Ireny Sendlerowej w Warpunach, z siedzibą w Zyndakach (gmina Sorkwity) i mieszkańcy gminy Mrągowo, czyli uczniowie Szkoły Podstawowej w Szestnie. Za ornitologiczną przygodę dziękujemy też armatorowi, miłośnikowi ptaków i mazurskiej natury Piotrowi Konstantynowiczowi | “Osjan” “Posejdon” “Olimpia”, który wspólnie z “Mazurską Przyrodą” takie rejsy organizuje, i wie doskonale na co podczas takiego ekologicznego rejsu zwrócić uwagę, jak w kierunku ptaków podpłynąć, by ułatwić ich prezentację obserwatorom i uczestnikom wyprawy. Serdecznie dziękujemy Kostek  & Klaudia Konstantynowicz!

Na projekt „Mazurskie Zielone Lekcje” pozyskana została dotacja z WFOŚiGW w Olsztynie w wysokości 50.00 zł,  wartość zadania to 56.700 zł. Działania, w których aktywny udział wzięło 700 osób, realizowane były w Giżycku siedzibie Fundacji i na terenie gmin członkowskich, na mazurskich jeziorach, w kompleksach leśnych, parkach i rezerwatach, na edukacyjnym eko szlaku gminy z obszaru MCEE. Kolejne rejsy ornitologiczne i zielone lekcje przyrody w terenie, na pewno przed nami!

Organizator: Fundacja Ochrony Wielkich Jezior Mazurskich
www.jeziora.com.pl

Korzystamy z dofinansowania
Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie
www.wfosigw.olsztyn.pl

#FOWJM #mcee #RazemdlaMazur #ochronajezior #ochronaprzyrody
#turystykaregionalna #turystykaregeneratywna #edukacja